2 lutego 2021 Udostępnij

Chanel #5 ma już ponad 100 lat!

5 maja 1921 roku w Paryżu odbyła się prezentacja perfum Chanel No. 5. Słynny zapach nie traci na popularności od prawie stu lat. Wzmianki o perfumach można znaleźć nawet w utworach współczesnych raperów. "Czy to Chanel #5? Bardzo seksowny zapach" - śpiewa Ace Hood w piosence "Body to Body". Jednak w całej historii perfum powstawały o nich jeszcze ciekawsze wiersze.

Michaił Bułhakow. "Mistrz i Margarita".

"Panna, choć z chrypką, ale słodko śpiewała, wygłupiając się, coś niezrozumiałego, ale, sądząc po kobiecych twarzach na widowni, bardzo uwodzicielskiego:" "Guerlain, Chanel numer pięć, Mitsuko, Narcis noir, suknie wieczorowe, koktajlowe...".

"Zapach niepodobny do swoich poprzedników. Zapach dla kobiety, który pachnie jak kobieta". Gabrielle Chanel

Marilyn Monroe "nosiła" perfumy Chanel No. 5 tylko przed pójściem do łóżka. Na jej nocnej szafce naprawdę można zobaczyć butelkę perfum.

Valentin Pikul. "Perfumowana symfonia życia"

"Moja żona długo szukała na wyprzedaży francuskich perfum Chanel No. 5, ale nie mogła ich znaleźć i kupiła krajowe perfumy. Spojrzałem na markę na butelce, przeczytałem nazwę firmy: "New Dawn"! Gratulacje. Całkiem możliwe, że te perfumy nie są gorsze od francuskich. - Czy to prawda? - Moja żona była zaskoczona..."

Film "Diamentowe ramię".

"Francuski, Chanel No. 5", ustalił policjant.

Pierwsza "reklama" słynnego zapachu na radzieckim ekranie pojawiła się w 1969 roku. "Francuski, Chanel No. 5" - powiedział aktor Stanisław Czekan w filmie "Brilliantowaja Ruka". Notes uwodzicielskiej bohaterki Swietłany Swietlicznej, zdaniem doświadczonego policjanta, pachniał właśnie tymi perfumami, niedostępnymi dla większości radzieckich kobiet.

Epigram Walentego Gafta do Tatiany Doroniny

Jak truskawka w śmietanie, Tanya Doronina... Nie znajdziesz drugiej takiej jak ona... Jej kombinacje są tak delikatne, że to jak mała Chanel w kapuśniaczku.

Janusz Wiśniewski. "Samotność w sieci"

Bershka

"Możesz być głuchoniemy, możesz należeć do innej cywilizacji, ale i tak zrozumiesz przesłanie. W duchach jest pewien irracjonalny, tajemniczy element. "Chanel No. 5, L'ére du Tan lub Poem jest jak wiersz, który kobieta nosi na sobie".

Bohaterka Sophie Marceau w filmie "Nieuchwytny" była wielką fanką ChanelFoto kadr z filmu "Nieuchwytny".

Edward Limonow. "Dzieci raju glamour", rozdział "Chanel #5".

"Kiedyś, w czasach mojej młodości, razem z artystą Igorem Woroszyłowem w pogrążonej w marazmie Moskwie pod koniec lat sześćdziesiątych, wypiliśmy butelkę Chanel No. 5 wchodząc do łazienki artysty Walentina Worobjowa. Zmieszaliśmy Chanel No. 5 z herbatą i wypiliśmy. Wyczuwając nasz zapach, Worobiew, przeklinając, wyrzucił nas w nocy za picie perfum, które dał swojej żonie. Okazało się, że to cały skarb. A potem mogłam smakować ten skarb w ustach przez kolejny tydzień. Na pocieszenie dla Sparrowa, minęło ćwierć wieku, odkąd Bóg wylądował we Francji, która jest pełna Chanel No. 5. Wiadra! Wszędzie!"

Brad Pitt jest pierwszym mężczyzną w reklamówce Chanel No. 5Press Photo Archives

Film "Wychowanie zmysłów" (An Education)

W filmie "An Education" słynny zapach odgrywa szczególną rolę - główna bohaterka Jenny próbuje przekupić nauczycielkę perfumami Chanel N°5, a wszystkie koleżanki z klasy marzą o ich posiadaniu. Akcja filmu rozgrywa się na początku lat 60-tych, kiedy to Chanel No. 5 był jednym z najbardziej ulubionych perfum na świecie. A propos, w bohaterkę wcieliła się Cary Mulligan, która dostała jedną z głównych ról w "Wielkim Gatsbym".

Chanel No. 5 jako prezent dla nauczycielaFigury z filmu "Wychowanie zmysłów".

Duży wpływ na popularność perfum miała Marilyn Monroe. W jednym z wywiadów wyznała, że kładzie się do łóżka ubrana tylko w perfumy Chanel No. 5.

Wiesz, dziennikarze zadają pytania" - powiedziała Marilyn Monroe w wywiadzie dla francuskiej Marie Claire w 1960 roku. - Na przykład tutaj: "W co się ubierasz, kiedy idziesz do łóżka? Góra od piżamy, dół od piżamy czy koszula nocna? Powiedziałem: "Chanel No. 5"! Bo to prawda! A jednak nie chcę mówić "nago", wiesz? Ale to prawda!"

Marilyn Monroe i Chanel #5Foto archiwum służb prasowych